Strażacy podsumowali kadencję /AUDIO/
Region
Śr. 03.06.2026 07:15:43
03
cze 2026
cze 2026
Pięć nowych wozów strażackich, rosnące nakłady na bezpieczeństwo mieszkańców i wybór nowych władz na kolejną kadencję – to najważniejsze tematy XIII Zjazdu Oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w gminie Miastków Kościelny. Spotkanie odbyło się w świetlicy wiejskiej w Przykorach i zgromadziło strażaków oraz licznych gości samorządowych i państwowych.
Pięć lat intensywnych inwestycji, setki tysięcy złotych przeznaczanych corocznie na utrzymanie jednostek oraz wybór władz na nową kadencję – takie były główne punkty XIII Zjazdu Oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w gminie Miastków Kościelny. Obrady odbyły się w świetlicy wiejskiej w Przykorach. Jak podkreśla prezes zarządu gminnego OSP i jednocześnie wójt gminy Jerzy Jaroń, zjazd był okazją do podsumowania działalności wszystkich jednostek ochotniczych straży pożarnych działających na terenie gminy oraz wyznaczenia kierunków działania na kolejne lata. W gminie funkcjonuje aż 11 jednostek OSP, z czego 10 to jednostki bojowe wyposażone w samochody pożarnicze.Miniona kadencja była wyjątkowo owocna pod względem inwestycji. W latach 2022–2025 do strażaków trafiło pięć nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych. Trzy lekkie pojazdy otrzymały jednostki w Zasiadałach, Kruszówce i Przykorach, natomiast dwa średnie wozy zasiliły jednostki należące do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego – w Woli Miastkowskiej i Zwoli.
Koszty takich zakupów są ogromne. Obecnie lekki samochód pożarniczy kosztuje około 400 tysięcy złotych, a średni od 1,2 do nawet 1,8 miliona złotych. Inwestycje były możliwe dzięki wsparciu finansowemu pochodzącemu m.in. z promes Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz środków samorządu województwa.
Rosną także wydatki gminy na bieżące utrzymanie jednostek. O ile w 2021 roku przeznaczono na ten cel około 250 tysięcy złotych, to w roku 2025 kwota ta przekroczyła już 526 tysięcy złotych.
– Dzięki nowoczesnemu sprzętowi, mobilności jednostek i zaangażowaniu druhów mieszkańcy mogą mieć pewność, że w sytuacji zagrożenia pomoc nadejdzie szybko i skutecznie – podkreśla J. Jaroń.
Jednym z najważniejszych punktów zjazdu były wybory władz na kolejną pięcioletnią kadencję. Delegaci ponownie powierzyli funkcję prezesa Jerzemu Jaroniowi. W skład nowego prezydium weszli także: Tomasz Pleskot i Kamil Dadas jako wiceprezesi, Grzegorz Salamończyk - komendant gminny, Edyta Sygocka - sekretarz, Wojciech Głowacki - skarbnik oraz Elżbieta Sitek - członek prezydium. Spotkanie zakończyły podziękowania dla strażaków ochotników za ich codzienną służbę i społeczne zaangażowanie.
Wielokrotnie podkreślano, że hasło „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek” pozostaje nie tylko tradycyjnym mottem, ale również najlepszym podsumowaniem działalności druhów z gminy Miastków Kościelny.
Szczegóły w rozmowie Waldemara Jaronia z prezesem Jerzym Jaroniem:
![]() |



3 komentarze
Zakup lekkich nowych samochodów dla tych jednostek za takie pieniądze to jedna wielka porażka , dla takich jednostek powinny być kupowane używane samochody za mniejsze pieniądze bo jednostki maja po parę wyjazdów albo jak OSP Przykory żadnego , a używanie samochodów tylko do kościoła za takie kwoty to trochę mija się z celem. Gmina jest gminą spokojną z punktu widzenia czy jest sens utrzymywania na gminie 10 jednostek a do zdarzeń i tak wyjeżdżają jednostki w systemie . Są trzy jednostki w systemie te jednostki powinny być tak wyposażone jak jednostki w psp i na nich powinno opierać się bezpieczeństwo gminy . Jednostka w starym miastkowie ma jako jedna z nielicznych jednostek na powiecie co ma podnośnik który jest trzymany na prywatnej posesji bo nie ma garażu na niego a ma być stawiany garaż jednostce co nie jeździ . Z tych pieniędzy co były kupione samochody dla tech trzech jednostek powinien zostać zakupiony nowy samochód do OSP Stary Miastków , dla osp zwola która jest największą jednostką na gminie nowy lekki techniczny samochód który zmieścił by się w starych garażach . A tak to jednostka z ryczysk otrzyma nowy garaż z czasem mają otrzymać samochód który też pewnie będzie mało wyjeżdżał . Najstarsza jednostka która jest w systemie posiada dwa samochody średnie jeden z nich ma już też ponad 30 lat , może warto by było zastanowić się nad zakupem ciężkiego samochodu dla tej jednostki która ma warunki garażowe i nie trzeba kolejnych środków na stawianie garaży . Pozostałe jednostki powinny zostać jakoś połączone żeby gmina zaoszczędzała środków na inne rzeczy które będą służyć wszystkim mieszkańcom . Takie rozwiązanie zabezpiecza gminę na długie lata a nie inwestowanie w sprzęt i samochody dla jednostek które mają po dwa trzy wyjazdy w roku z czego większość to albo kot na drzewie albo gałąź na drodze .
Nikt nawet by się nie zorientował gdyby zamknąć 5 jednostek w naszej gminie.
Nie zgadzam się z takim podejściem. Patrzenie wyłącznie przez pryzmat liczby wyjazdów jest bardzo krótkowzroczne. OSP nie istnieją tylko po to, żeby wyjeżdżać do dużych pożarów czy wypadków. Ich zadaniem jest być gotowymi do działania wtedy, kiedy będą potrzebni, a nikt nie jest w stanie przewidzieć, gdzie i kiedy dojdzie do poważnego zdarzenia. Zastanawia mnie też, jak według Ciebie miałyby wyglądać te proponowane „połączenia” jednostek OSP. Jak miałoby to funkcjonować w praktyce? Czy druhowie z jednej miejscowości mają nagle jeździć kilka kilometrów do remizy w innej wsi, żeby dopiero stamtąd wyjechać do akcji? Przecież wydłużyłoby to czas reakcji i mogłoby zniechęcić wielu ochotników do dalszej działalności. Poza tym jednostki spoza KSRG również biorą udział w działaniach ratowniczych, zabezpieczają lokalne wydarzenia, szkolą się i stanowią rezerwę na wypadek większych zdarzeń. Gdyby kierować się wyłącznie statystykami wyjazdów, wiele jednostek w całej Polsce należałoby zlikwidować, a to nie poprawiłoby bezpieczeństwa mieszkańców. Sprzęt i samochody nie są kupowane na podstawie tego, ile razy jednostka wyjechała w ostatnim roku, tylko po to, żeby była przygotowana do działania przez kolejne kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Dlatego nie zgadzam się z tezą, że inwestowanie w mniejsze jednostki jest z góry wyrzucaniem pieniędzy.